Jabłka zasmażane

SKŁADNIKI:

jabłka 2 kg
cukier 1/2 kg

Proporcje podaję orientacyjnie, gdyż jabłka zasmażane nauczyłam się robić od mojej Babci Stasi, a jak wiecie kuchnia każdej babci zwykle bywa na przysłowiowe oko ;). Zasada jest prosta, jeśli konfitura wyda Wam się za mało słodka, po prostu dodajemy stopniowo cukru, ot cała filozofia.
A teraz do rzeczy. Jabłka myjemy, obieramy ze skórki i ścieramy na najgrubszych oczkach. Do dużego garnka wrzucam starte jabłka i zasypuję cukrem, powoli mieszam na małym ogniu. Można dodać odrobinę wody. Jabłka zasmażam ok. 30-40 min. a następnie przekładam do przygotowanych słoików, zamykam i pasteryzuję ok. 15-20 min. Doskonale nadają się do naleśników, deserów, ale można je również pałaszować prosto ze słoika.
Jabłka zasmażane najlepiej robi się ze spadów, takich jak te na zdjęciu. Przed zrobieniem najlepiej skosztować, z jakim jabłkiem mamy do czynienia.

SMACZNEGO!!